KOLUMNA MARKA AURELIUSZA

Kolumna znajdująca się na Piazza Colonna poświęcona jest rzymskiemu cesarzowi Markowi Aureliuszowi, wybitnemu myślicielowi i wodzowi, który wsławił się w dziejach Rzymu ujarzmieniem plemion Północy. Kiedy powstała, dokładnie nie wiemy – albo po zakończonej sukcesem wyprawie cesarza przeciw Germanom i Sarmatom w 176 roku, albo dopiero po jego śmierci, która nastąpiła w 180 roku. Wtedy to senat rzymski w uznaniu zasług cesarza wyniósł go do boskiej rangi. Na wzór powstałej około 80 lat wcześniej kolumny Trajana również ten monument zdobią wykute na spiralnej wstędze z kamienia reliefy opowiadające o wojennych zmaganiach cesarza.

We wnętrzu kolumny znajdują się (dla turystów niedostępne) schody prowadzące na jej szczyt – tam kiedyś przemieszkiwał jej strażnik. W okresie średniowiecza kolumna była tak wielką atrakcją, że aby wspiąć się na jej zwieńczony doryckim kapitelem szczyt, trzeba było wziąć udział w licytacji – ten, kto zapłacił najwięcej, mógł dostąpić tej przyjemności. Ongiś na wierzchołku pomnika znajdował się odlany z brązu pomnik cesarza, który w dziejowej zawierusze zaginął, czyli najpewniej został przetopiony. Za papieża Sykstusa V, pod koniec XVI wieku, kolumnę odnowiono, ale na jej szczycie cesarz już nie stanął. W nowym, papieskim Rzymie zastąpił go św. Paweł (również z brązu). Prawie 30-metrowa kolumna stoi na wysokim podeście, i tak niższym niż pierwotnie, gdyż w trakcie wspomnianej modernizacji kolumnę dopasowano do ówczesnego poziomu ulic, co oznaczało częściowe zasypanie postumentu na prawie 4 metry.

Widniejące na kolumnie reliefy, wykonane w marmurze karraryjskim, opowiadają o dwóch kampaniach wojennych cesarza prowadzonych przeciwko plemionom, które co i rusz wdzierały się w północne granice imperium. Rozpoczęte w 166 roku, trwały aż do śmierci Marka Aureliusza i były naznaczone wielkimi stratami w ludziach. Rzeźbiarska opowieść o nich zaczyna się od przekroczenia przez wojska rzymskie Dunaju. W dolnej części rozwijany jest wątek wypraw przeciw Markomanom i Kwadrom (172 r.), w górnej – przeciw Sarmatom (174 i 175 r.).Oprócz scen rzezi, pojmania jeńców, w tym kobiet i dzieci, palenia wiosek i cierpienia ginących wojowników dostrzeżemy też przedstawienie tzw. cudu w kraju Kwadrów, kiedy ratunkiem dla okrążonych rzymskich legionów staje się modlitwa cesarza, zjednująca wstawiennictwo bogów, a w rezultacie wybawienie dla znajdujących się w opresji żołnierzy.

Postacie na reliefie są spiętrzone i stłoczone, przez co kompozycja sprawia wrażenie wieloplanowej. Ich duże głowy widzimy na tyle dobrze, że możemy odczytać ból, zwątpienie i strach malujące się na twarzach. Sposób przedstawiania jest ekspresyjny, co wzmacnia jeszcze obróbka samego kamienia. Użycie świdra powoduje wzmożenie efektu światłocienia, a uzyskany w ten sposób głęboki relief zyskuje dodatkową plastyczność i dramaturgię. Cesarz jest tu ukazany jako autonomiczny zwierzchnik naznaczony autorytetem i przywódczą charyzmą, ale też dowódca pełen miłosierdzia, w momencie kiedy ułaskawia jeńców.

Można odnieść wrażenie, że rzemieślnicy wykonujący relief znali swój fach, ale ich przedstawienie jest mało wyrafinowane, pozbawione maestrii i wirtuozerii. Propagandowa wymowa kolumny, mającej dokumentować bohaterstwo cesarza Marka Aureliusza, który ostatnią dekadę swego życia spędził w obozach wojskowych, a nie jego przymioty duchowe, nie pozwalała na przekazanie potomnym obrazu „cesarza filozofa”, z którym na ogół kojarzymy tę postać. W swoich Rozmyślaniach, które pisał w czasie wypraw wojennych i które były intymnym pamiętnikiem jego myśli i uczuć, stworzył jedną z najbardziej przenikliwych, opartych na zasadach stoickich, wizji człowieka pogodzonego z życiem – życzliwego, roztropnego, poważnego, skromnego i sumiennego. Takim też wydawał się być – surowym w stosunku do samego siebie i wyrozumiałym dla innych.

Źródło - roma-nonpertutti.com

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PAŃSTWO WIELKOMORAWSKIE

JOWISZ (JUPITER)

POPPEA SABINA. DRUGA ŻONA CESARZA NERONA