EDYKT MEDIOLAŃSKI (313 rok n.e.)
EDYKT MEDIOLAŃSKI (313 rok n.e.)
Po abdykacji w 305 roku cesarza Dioklecjana, który pod koniec swego panowania wydał kilka dekretów skierowanych przeciw chrześcijanom i wywołał tym samym ostatnią falę ich prześladowań, w cesarstwie podzielonym między władców Wschodu i Zachodu nastał okres wojen domowych. Nie ustały również prześladowania religijne. Zakończył je dopiero, ale jedynie teoretycznie, edykt tolerancyjny w Nikomedii, wydany w 311 roku przez cesarza Galeriusza, w którym gwarantowano mieszkańcom imperium wolność praktyk religijnych, jak długo porządek publiczny nie będzie przez nich zagrożony. Edykt ten podważył tym samym istniejącą od pokoleń politykę cesarzy w stosunku do chrześcijan i nakreślił nowy kierunek, którego głównym wyznacznikiem była tolerancja dla wszystkich istniejących w imperium wyznań, w tym dla chrześcijaństwa.
Pomimo edyktu nadal dochodziło do prześladowań chrześcijan, głównie na Wschodzie, gdzie religia ta rozwijała się znacznie intensywniej niż na Zachodzie i gdzie represje były dotkliwsze. Aby zaprowadzić pokój w imperium, doszło do spotkania cesarza Zachodu Konstantyna Wielkiego z Licyniuszem – władcą cesarstwa rzymskiego na Wschodzie. To oni bowiem stali się ostatecznymi zwycięzcami politycznych i militarnych starć tamtego czasu.
Edykt mediolański to określenie, jakie przyjęło się na deklarację ich wspólnego stanowiska, które zostało sformułowane w 313 roku w Mediolanie podczas zaślubin przyrodniej siostry Konstantyna z Licyniuszem. Z dokumentu, a właściwie listu, który po spotkaniu tym wysłał do zarządców prowincji na wschodzie (Azji Mniejszej i Syrii) Licyniusz w imieniu obydwu władców, wynika, że gwarantują oni chrześcijanom (w całym imperium), jak i wszystkim ludziom wolny wybór religii, z którą się identyfikują. Podstawą edyktu było przeświadczenie, że dla dobra państwa każdy na swój sposób powinien modlić się o jego dobro. Nie oznaczało ono jednak równoprawnej rangi chrześcijaństwa w stosunku do religii rzymskiej, ale nadanie mu statusu religii dozwolonej, zaprzestanie jakichkolwiek prześladowań na tle religijnym i oddanie zagrabionych dóbr. Deklaracja ta była zatem potwierdzeniem i akceptacją wydanego dwa lata wcześniej edyktu Galeriusza. Nowością ustaleń z 313 roku było wypłacenie odszkodowania poszczególnym gminom religijnym za straty, jakie stały się ich udziałem w czasie prześladowań okresu tetrarchii. Nadmienić wypada, że w 313 roku chrześcijanie stanowili prawdopodobnie jedynie jedną siódmą rzymskiej populacji.
Co było motywacją takiego posunięcia obu władców, możemy się jedynie domyślać. Najprawdopodobniej nie chodziło tylko o gwarancję pokoju religijnego, ale Licyniusz obiecywał sobie pozyskanie chrześcijan na rządzonych przez siebie terenach w planowanym starciu ze swym rywalem na Wschodzie (Maksyminem Dają) – wielkim ich przeciwnikiem. Jak wiemy, Licyniusz zwyciężył. Konstantyn z kolei, któremu zwyczajowo przypisuje się wydanie edyktu mediolańskiego, w momencie jego powstania kontynuował linię tolerancji wobec chrześcijan, która zarysowała się w 311 roku, a w Rzymie prezentowana była przez cesarza Maksencjusza, późniejszego rywala Konstantyna. Ich walka na moście Mulwijskim w 312 roku (Ponte Milvio), w dziejach chrześcijańskiej Europy urastająca do rangi bitwy dobra i zła, której finał zdecydował o powstaniu nowej chrześcijańskiej ery, była czysto politycznym starciem dwóch rywalizujących o władzę wodzów. Historia, jak wiemy, a jak chcą inni – wstawiennictwo Chrystusa, obdarowała zwycięstwem Konstantyna. Przy okazji zyskał on też miano pierwszego chrześcijańskiego cesarza imperium rzymskiego i opiekuna chrześcijan.
Źródło - https://roma-nonpertutti.com

Komentarze
Prześlij komentarz